Wyprowadzka z SaaS bez wielkiego wybuchu

Kiedy firma postanawia odejść od systemu, który ją ogranicza, pierwszy odruch to plan wielkiego przełączenia: nowy system, data startu, weekend migracji, w poniedziałek wszyscy pracują w nowym. Ten plan ma jedną zaletę — dobrze wygląda na slajdzie. Wady wychodzą w poniedziałek o 9:15.
Dlaczego wielki wybuch zawodzi
Stary system robi więcej, niż ktokolwiek pamięta. Raport, który ktoś generuje raz w miesiącu. Reguła, która od lat po cichu blokuje wysyłkę do klientów z zaległościami. Integracja z kurierem, którą ustawiał pracownik, który dawno odszedł. Plan migracji opisuje to, co firma wie o swoim systemie. Poniedziałek pokazuje resztę.
Do tego wielki wybuch stawia wszystko na jedną kartę. Jeśli coś pójdzie źle, nie da się cofnąć jednego procesu — cofa się wszystko, a zaufanie zespołu do zmiany cofa się razem z nim.
Wyprowadzka cegła po cegle
Bezpieczniejszy wzorzec jest znany od dawna: nowy system rośnie obok starego i przejmuje od niego po jednym kawałku, aż stary nie ma już nic do roboty. Brzmi wolniej. W praktyce zwykle kończy się szybciej, bo nic nie trzeba odkręcać.
Krok pierwszy: dane wychodzą pierwsze. Zanim cokolwiek zmienisz w procesach, ustaw ciągłą synchronizację danych ze starego systemu do magazynu, który jest Twój. Od tego dnia pamięć firmy przestaje być zakładnikiem — a każdy kolejny krok czyta już z Twojego miejsca.
Krok drugi: jeden proces, najlepiej nudny. Wybierz proces, który jest częsty, dobrze opisany i niezbyt ryzykowny. Zbuduj go w nowym stacku, uruchom równolegle ze starym i porównuj wyniki przez kilka tygodni. Dopiero gdy się zgadzają, przełącz.
Krok trzeci: odcinaj, nie wyłączaj. Po przełączeniu procesu stary system nadal działa, tylko ten kawałek przestaje być w nim używany. Odbierz uprawnienia, zamknij ekran, zostaw dane. Wyłączenie przyjdzie na końcu.
Krok czwarty: powtarzaj. Każdy kolejny proces idzie szybciej, bo dane, sposób testowania i zaufanie zespołu już są na miejscu.
Co trzeba policzyć przed startem
- Okres umowy. Wyprowadzka cegła po cegle trwa — sprawdź, kiedy można zmniejszyć liczbę licencji albo zakres umowy, żeby nie płacić za pełny system, z którego używasz połowy.
- Pełny eksport z relacjami. Przetestuj go na samym początku. Jeśli eksport gubi powiązania między rekordami, to jest pierwszy problem do rozwiązania, nie ostatni.
- Lista ukrytych funkcji. Przejdź po wszystkich raportach, automatyzacjach i integracjach starego systemu. Każda pozycja to albo kawałek do przeniesienia, albo świadoma decyzja, że już niepotrzebna.
- Właściciel procesu. Każdy przenoszony proces potrzebuje osoby, która go zna i zatwierdzi, że nowa wersja robi to samo — albo lepiej.
Na końcu stary system gaśnie sam
Najlepsza wyprowadzka to taka, w której nikt nie zauważa dnia wyłączenia, bo od miesięcy nikt już nie logował się do starego systemu. Nie ma weekendu migracji, nie ma poniedziałkowej paniki, nie ma powrotu.
Barbarzyńcy, którzy wygrywają, nie szturmują zamku. Wynoszą z niego cegły i budują obok własny dom — a któregoś dnia zamek stoi pusty i nikt nie pamięta, kiedy z niego wyszli.
- migracja
- SaaS
- koszt wyjścia
- architektura